"Idź do swoich" – życzenia świąteczne PDF Drukuj Email
Zasoby > Aktualności
sobota, 19 grudnia 2009 09:41

821261_peopleTadeusz Tołwiński

Za kilka dni kolejne Święta Pamiątki Narodzenia Pańskiego. Niektórzy obchodzić je będą po raz trzydziesty, czterdziesty, pięćdziesiąty i więcej. Czas ten spędzamy najczęściej według własnej tradycji. Na dni świąteczne wyjeżdżamy do rodziny lub ona przyjeżdża do nas.

Nieczęsto bywa, że w ciągu roku mamy czas na wyjazdy do najbliższych, szczególnie tych, którzy postanowili przenieść się w odleglejsze zakątki ziemi. Czas świąt to okazja do społeczności i rozmów z najbliższymi. Z nich dowiadujemy się, co słychać w Irlandii, czy w Niemczech, kto z kim żyje, kto się rozwiódł, czy urodził się, a kto umarł.

Zachęcam, abyś przypomniał sobie historię zapisaną w Ew. Marka 5,1-20. Czyż nie ciekawe jest jej zakończenie?

Gdy uzdrowiony chce pozostać z Jezusem, Ten odpowiada mu: Idź do domu swego, do swoich, i oznajmij im, jak wielkie rzeczy Pan ci uczynił. Czyż nasze rodzinne spotkania nie są świetną okazją (mamy wokół siebie swoich), aby opowiedzieć im naszą własną historię – co nam uczynił Pan?

Godzinami będziemy przebywać w swoim gronie, módlmy się o stosowną chwilę, w której otwierając usta zamiarem naszym nie będą rozmowy o wszystkim i o niczym, lecz opowiedzenie swoim o tym, co ostatnio uczynił nam Pan.

O czym mamy mówić swoim?


Z obfitości serca mówią usta
(Mt 12,34). Trudno jest nam mówić o czymś, czym nie żyjemy, dlatego warto sobie po raz kolejny uświadomić, jak wiele nam odpuszczono. Komu wiele odpuszczono wiele miłuje (Łk 7,47). Często chrześcijanom brak jest radości i gorliwości, gdyż zapominają: jak wiele im odpuszczono. Urodzili się w rodzinie wierzącej, uważają, że nie mają na koncie wielkich grzechów.

Czym jest darowanie nam grosza przez ekspedientkę mówiącą: Przy okazji odda pan ten grosz (co w praktyce oznacza, że nam daruje)? O takich momentach łatwo zapominamy, czy zapomnielibyśmy, gdyby w sklepie sprzedawca powiedział nam: Niech pan nie szuka tych 200 złotych, już zapłaciłem. Nie pamiętamy miejsc ani osób, które darowały nam grosz, ale nie zapominamy tych, którzy darowali nam więcej. Gdy nasze odkupione grzechy widzimy w kategorii darowanego grosza, trudno nam mówić o tym, jak wielkie rzeczy uczynił nam Pan. Tak można myśleć nie będąc pod działaniem Ducha Świętego, gdy jest się natomiast pod Jego wpływem, wtedy najmniejszy grzech, czy nawet świadomość swojej grzesznej natury kieruje nas w kierunku Zbawiciela, na Tego, który rzekł: Wykonało się! Pamiętam mądrą radę mojego lidera w zborze warszawskim, który mi powiedział: Jeśli nie wiesz, o czym masz mówić, mów o Jezusie. Jezus to temat niewyczerpany.

Dlaczego powinniśmy opowiedzieć swoją historię?


a) ze względu na Pana


Każdy, kto Mnie wyzna przed ludźmi
(Łk 12,8). Jak czują się rodzice, gdy dzieci się ich wstydzą? Jak czują się dzieci, gdy wstydzą się ich rodzice? Stan wzajemnego wstydu nie świadczy najlepiej o  stosunkach rodzinnych. Słowa: Idźcie na cały świat nie muszą oznaczać dla nas innego kontynentu, lecz miejsce, w którym obecnie żyjemy. Bywa, że chrześcijanie chcieliby służyć Bogu w miejscach, w których nie przebywają. Bycie misjonarzem nie zależy od położenia geograficznego naszego ciała, lecz od stanu naszego serca.

b) rozradować serca domowników

Zwiastowanie Chrystusa wywołuje dwojakie reakcje: ludzie odrzucają Jezusa, a tym samym i nas, stając się naszymi przeciwnikami, lecz jeśli sami wcześniej dostąpili zbawienia, cieszą się wspólnie z naszej historii. Nasza historia spotkania z Jezusem jest dla nich radością, za co z nami wysławiają Boga.

c) na świadectwo


Dotyczy to ludzi, którzy przejawiając obojętność wobec naszej historii, w gruncie rzeczy są jej przeciwni. Usłyszawszy o możliwości zbawienia, nie są gotowi lub nie chcą go przyjąć, ułuda tego świata zadusza w nich słowo, tak że nie wydaje owocu. Boże Słowo osądzi takich ludzi w  dniu ostatecznym (Ew. Jana 12:48).

d) dla naszego zbudowania


Człowiek dzielący się tym, co uczynił mu Jezus, nie będzie smutny czy zgnuśniały. Świadczenie o Jezusie przynosi mu radość, że dzięki łasce Bożej został wybrany do zbawienia i stał się świadkiem mocy Bożej.

Jak mamy opowiadać swoją historię?


a) prawdziwie


Przyszło nam żyć w czasach, gdy w relacjach z ludźmi wizerunek odgrywa większą rolę niż szczerość czy uczciwość. Dbamy o to, aby dobrze wypaść, a to może prowadzić do pokusy, by ubarwić naszą historię. Jesteśmy wtedy skłonni do przesadzania, by sprawić wrażenie na słuchaczach, wykazując im naszą duchowość. To tak, jakbyśmy mówili: Skoro Bóg dał mi to przeżyć, to pewnie nie byłem taki zły.

b) z pokorą


Apostoł Paweł powiedział: Ale z łaski Boga jestem tym, czym jestem (1 Kor 15,10). Największe doznania i przeżycia z Bogiem są zawsze rezultatem Jego łaski, a nie naszych zasług. Nasza służba i dobre uczynki też mają ten sam fundament – Łaskę. Człowiek składający świadectwo z pozycji swojej wyższości nie zrozumiał tak naprawdę, dlaczego został wybrany. Pokora mająca swe fundamenty w Bogu zawsze będzie przyciągać ludzi. Odwrotnie natomiast jest z pychą.

c) gorliwie


Często słyszy się i widzi, że najgorliwszymi chrześcijanami są ci świeżo nawróceni. To oni czytają Biblię przy każdej okazji, to oni mają jeszcze czas, aby uczestniczyć w każdym prawie zgromadzeniu. To oni częściej palą się do ewangelizacji. Bóg powiedział pewnemu zborowi: Mam ci za złe, że porzuciłeś pierwszą miłość. Brak pasji w mówieniu o tym, co uczynił nam Bóg może świadczyć o naszej rutynie, przyzwyczajeniu się do chrześcijaństwa. Jeśli po dwudziestu, trzydziestu latach od nawrócenia nie masz więcej pasji, gorliwości do Jezusa może to oznaczać, że coś zatraciłeś na drodze wiary.

d) z odwagą


Nie wzięliśmy ducha niewoli, by znowu ulegać bojaźni
(Rz 8,15). Co można sądzić o mocarstwie militarnym, gdyby zlękło się plemienia w dżungli amazońskiej? Czasami jako chrześcijanie wyglądamy na zastraszonych, bojaźliwych. Gdy ktoś obok nas tupnie, składamy wtedy nasz oręż ograniczając wiarę tylko do serca. Czy wiara nie powinna uzewnętrzniać się w naszej postawie, gdy trzeba przeciwstawić się złu czy bałwochwalstwu? Nie byłoby Reformacji i wielu innych przebudzeń gdyby nie chrześcijanie, którzy wiedzieli, że mają ducha odwagi.

Kolejne Święta Pamiątki Narodzenia Pana Jezusa Chrystusa (jak i każde inne rodzinne spotkania)  mogą stać się dla nas następną okazją, aby wśród swoich opowiedzieć naszą historię o tym, jak wielkie rzeczy uczynił nam Pan.

 
 


Licznik

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj249
mod_vvisit_counterWczoraj322
mod_vvisit_counterTydzień2023
mod_vvisit_counterMiesiąc8601
mod_vvisit_counterRazem270889

Gości online: 9

jezus_banner

Droga Zbawienia